zdobycz

jak przystało na psa myśliwskiej rasy, czasem helka coś upoluje. tym razem był to spory kij. przez całą powrotną drogę do domu dumnie niosła swoją zdobycz ani razu nie wypuściwszy jej z pyska. tylko krok był coraz szybszy..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz